Kryzys
Dopadł mnie kryzys. Podjadałam przez ostatnie kilka dni (3 dni wolne od pracy). Może nie tyle podjadałam, bo nie jadłam pomiędzy posiłkami... Zdarzyło mi się zastąpić posiłek małą miseczką chipsów np. i czterema cukierkami. Wyrzuty sumienia niemiłosiernie wielkie, ale jakoś tak potrzebowałam. Żeby mnie tylko więcej nie pokusiło ☹️ Najgorsze chyba w tym wszystkim, że waga stanęła. Choć może to mnie ocknęło. Ach... Kolejna wizyta u dietetyka 27-ego. Przejadł mi się jadłospis, nie umiem już patrzeć wciąż na jedno i to samo. Potrzebuję czegoś nowego, bo znowu wymięknę... Macie może jakieś przepisy przykładowe na cały dzień? (1800 kcal).


Komentarze
Prześlij komentarz